Wstęp

Lud Toraja zamieszkuje wyspę Sulawesi, inna nazwa to Celebes. Wchodzi w skład Wielkich Wysp Sundajskich leżących na Ocenie Spokojnym. Powierzchnia sięgająca 175 000 km2 plasuje ją na 11 miejscu największych wysp świata. Teren wyspy jest górzysty, pokryty lasami tropikalnymi i występują tu liczne wulkany. Kształt Sulawesi jest wyjątkowy i przypominać może różne formy.

Wyspa jest bardzo interesująca pod względem kultury i tradycji. Zamieszkuje ją wiele rdzennych ludów, z czego najbardziej niezwykłym jest TanaToraja, lud żyjący w środkowym pasie wyspy.

Tana Toraja- osady

Według niektórych źródeł, w okolice Rantepao Torajowie przypłynęli z południa wyspy łódkami, rzeką Sa’dan. Ponieważ łódki były tak naprawdę ich jedynym majątkiem, dlatego swoje domy budowali właśnie na ich kształt. Dachy o wyglądzie łódki, z daleka obwieszczają, że przybyło się do ludu morza. Inna teoria głosi, że dachy te mają przypominać rogi bawołu, który jest tak ważny dla kultury Toraja.

Tongkonan to nazwa torajskiego domu, który tak naprawdę jest jednym wielkim symbolem. Reprezentuje on świat. Najniższa część budynku ma odzwierciedlać , w naszym bezpośrednim rozumieniu, piekło, najwyższa – niebo, a środkowa część, tam, gdzie się mieszka – ziemię. Wejście zawsze jest po stronie wschodniej, która, w przeciwieństwie do wierzeń asmackich, oznacza wschodzenie wszelkiego życia, czyli narodzenie. Bogowie oraz duchy w które również Toraja wierzą zjawiają się w domach od północy, dlatego te pomieszczenia służą jako pokoje gościnne oraz sypialnie właścicieli. Według nich kierunek południowy symbolizuje śmierć, dlatego te pokoje są dla zmarłych. Na wyspie jest wiele tradycyjnych wiosek, gdzie zobaczyć można takie właśnie domy, w kształcie łodzi lub rogów bawoła, ozdobionych tradycyjnymi malunkami, tongkonan. Są to geometryczne wzory, które ozdabiają ściany. Do niektórych można wejść, mieszkańcy zapraszają przybyłych do środka, i zobaczyć na własne oczy, jak taka budowla wygląda.

Pogrzeby

Torajowie słyną z pogrzebów. Jest to jedna z niewielu społeczności, w której życie podporządkowane jest śmierci. Osoba zmarła nie jest chowana od razu, jak w wielu kulturach, tylko otrzymuje pokój, ten od północy, i zostaje tam aż do czasu pogrzebu, czyli nawet kilka lat. Zmarły traktowany jest jak osoba chora, o którą trzeba dbać i troszczyć się jak za życia. W tym czasie krewni zbierają środki na zakup bawołów, które następnie w siódmym dniu pogrzebu będą zabijane. Ich śmierć, według wierzeń Torajów, ma pomoc duszy zmarłego spokojnie przejść na tamten świat, bawoły te tworzą swojego rodzaju pomost pomiędzy dwoma światami i otwierają wrota krainy śmierci. Im więcej ofiar z tych zwierząt, tym szerszy pomost, i tym szerzej wrota królestwa zmarłych się otwierają. Bawoły są bardzo drogie, a niektóre gatunki, jak na przykład bawół różowy, osiągają ceny niewyobrażalne dla nas i mogą stanowić równowartość dobrej klasy samochodu.

Jeśli wszystkie procedury są już dochowane i pogrzeb może odbyć się w zgodzie ze wszystkimi obowiązującymi zasadami, wtedy rozpoczynają się uroczystości trwające siedem dni. W ostatni dzień, zmarły jest chowany w jaskini, lub w grotach wykutych w skałach. Przed grotami ustawiane są figurki tau-tau, które mają reprezentować wizerunek zmarłego. Przedstawiają go dokładne tak, jak wyglądał za życia.

Najstarsze cmentarzysko na tym terenie to Londa, będące największą jaskinią grzebalną u Torajów, gdzie zwłoki składane były już dwa tysiące lat temu. Od XVII wieku zaczęto chować tutaj osoby z najwyższych klas społecznych. Obecnie w tym miejscu nie odbywają się już żadne pochówki, ale nadal można te jaskinie zwiedzać.

Lemo jest kolejnym starym cmentarzyskiem, gdzie możemy podziwiać precyzyjnie wykonane tau-tau, naturalnego wzrostu, umieszczone na galeriach, obok wydrążonych w skale grobów. Wyciągają one przed siebie. Gest ten ma oznaczać według jednych prośbę o pamięć dla zmarłych, według innych jest to sposób witania przybyłych, a jeszcze inni twierdzą, że ma to oznaczać chwytanie porannego słońca.

Torajowie w sposób szczególny chowają też niemowlęta i dzieci. Te niemowlaki, które zmarły przed ząbkowaniem, chowane są w pniach drzew. Rodzice wybierają odpowiednie drzewo, w którym składają zwłoki. Musi ono koniecznie mieć białe soki, podobne są one do mleka, a Torajowie wierzą, że w ten właśnie sposób drzewo będzie karmiło zmarłe dziecko. Karmione w ten sposób niemowlę będzie nadal rosło. Dzieci były chowane w pozycji stojącej, nogami do dołu, by miało miejsce do wzrostu i rozwijania się, tak jak drzewo. W takim pniu może być pochowane 20 osób, w zależności od jego grubości i wysokości.

@Autor zdjęć: Alicja Kubiak

Podsumowanie

Tana Toraja jest ludem, o bogatej i bardzo niezwykłej tradycji. Pod wieloma względami możemy ich potępiać i nie zgadzać się z ich postępowaniem, jednak są to ich obyczaje, obrzędy, ich dziedzictwo, które stanowi bardzo cenny element kultury indonezyjskiej. Do Tana Toraja warto pojechać, warto zobaczyć najbardziej niezwykłe miejsca pochówku takie jak groty czy drzewa. Warto pochylić się nad ich kulturą i bliżej ją poznać. Z szacunku do świata i do rdzennych, często ginących już kultur.

O autorze:

Bastian

Information technology architect, loving expeditions in the wilderness of Indonesia.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dodaj komentarz:

*