Wstęp

Smoki z Komodo, są gadami, które budzą powszechne zainteresowanie na świecie. Po pierwsze dlatego, że są one ostatnimi przedstawicielami gatunku żyjącego wiele milionów lat temu, jeszcze w epoce dinozaurów, a po drugie jest to gatunek endemiczny, który występuje tylko w tym małym zakątku świata. Z tymi zwierzętami związanych jest wiele legend, a także są one bohaterami filmów i bajek dla dzieci. Jednym kojarzą się z niebezpiecznymi stworami, które tylko czyhają na swoją ofiarę, według innych smoki stanowią niegroźną i niesamowita wręcz zachętę do wspaniałej przygody. Kto ma rację, czy są to rzeczywiście pełne uroku, przyjazne jaszczurki czy jedynie przerażające i śmiercionośne istoty, od których lepiej trzymać się z daleka.

Gdzie żyją smoki z Komodo

Warany występują na stosunkowo niewielkim obszarze Małych Wysp Sundajskich, które należą do Indonezji. Najwięcej z nich żyje na wyspie Komodo, która w całości, od 1980 roku, jest Parkiem Narodowym. Przedstawiciele parku szacują, że na tym terenie znajduje się około 1500 osobników. Pozostałe zwierzęta występują na wyspie Flores, około 2000, Rinca, około 1300, czy Gili Motang- 100. Trudno jest podać dokładne dane, gdyż gady te swobodnie przemieszczają się z wyspy na wyspę, nic nie robiąc sobie z granic parku. Zobaczyć je można także na Lomboku i na wielu innych, mniejszych, nie zamieszkanych wysepkach. W te okolice przywędrowały około 900 000 lat temu z pobliskiej Australii, zatrzymały się tu i w dalszą drogę już nigdy nie wyruszyły.

Krótka charakterystyka gada

Są to największe, obecnie występujące na świecie jaszczurki. Jest to gatunek gada z rodziny waranów, który liczy sobie jakieś 40 mln lat. Wbrew temu, co się powszechnie uważa, warany te nie są bezpośrednimi potomkami dinozaurów. Po pierwsze różni je zdecydowanie przedział czasowy, jako że same dinozaury żyły 200 mln lat temu, a te jaszczurki są bezspornie młodsze, poza tym mają one inną anatomię.

Warany dochodzą do 3 metrów długości i osiągają do 90 kilogramów wagi. Zdecydowanie nie są to zwierzęta przyjazne człowiekowi, ani żadnej innej istocie. Ciekawostką jest fakt,, że potrafią być ogromnym zagrożeniem nawet dla samych siebie. Bardzo często zdarzają się przypadki, kiedy samica zjada swoje nowonarodzone młode. Warany nie są dobrymi matkami, młode zostają porzucone przez matkę zaraz po wykluciu i muszą radzić sobie same. Do czasu gdy młode się wyklują samica bardzo zażarcie pilnuje swojego gniazda i walczy o nie z całą swoją mocą, tylko po to, żeby później potomstwo zostawić samemu sobie.

Warany żyją średnio 30 do 50 lat. Samice są mniejsze od samców ale nie znaczy, że słabsze. Żywią się ptakami, jeleniami, świniami a nawet bawołami. Z powodzeniem polują na zwierzęta znacznie większe od siebie. Mniejszym ofiarom przegryzają gardło, większe zabijają jednym machnięciem ogona, którego siła dochodzi do dwóch ton. Mówi się, że najgroźniejsza jest ślina warana i to ona zabija, a dokładnie bakterie, które się w ślinie wytwarzają. Według jednych naukowców jest tam około 50 szczepów różnych bakterii, które rozwijają się dzięki resztkom mięsa zalegającym pomiędzy 60 zębami gadów. Bakterie te potrafią być śmiertelnie niebezpieczne. Według innych waran po prostu wytwarza jad, który podobnie jak ten węża, zwyczajnie zabija Ludzie, którzy zostali ugryzieni przez to zwierzę muszą do końca życia pozostawać pod ścisłą opieką lekarzy i przyjmować wiele lekarstw. Smok nie tylko rzuca się na ofiarę i gryzie lub uderza ją ogonem; on również potrafi gonić upatrzone zwierzę z prędkością nawet do 20 km/h. Na szczęcie tylko na krótkich dystansach, gdyż szybko się męczy. Jaszczurki te nie pogardza nawet padliną, której zapach wyczują nawet z odległości kilku kilometrów.

Nie są więc to słodkie przytulaski, na spotkanie z którymi można śmiało zabrać dzieci. Są to prędzej bezwzględne maszyny do zabijania, ale tylko wtedy, gdy są głodne, w przeciwnym razie można, przy zachowaniu podstawowych środków ostrożności, spędzić jakiś czas w ich towarzystwie, ale tylko pod czujnym okiem lokalnego rangera, do którego poleceń należy się bezwzględnie stosować.

Skąd wzięła się nazwa smoki z Komodo

Jak doskonale wszyscy wiemy smoki jako takie nie istnieją. Jest to absolutny wytwór ludzkiej wyobraźni, która podsuwała człowiekowi różne obrazy. Dlaczego w takim razie smokami nazywamy realne stworzenia, istoty, które są namacalne, mało tego, nie potrafią latać ani zionąć ogniem?

Jedna z teorii sięga korzeniami do średniowiecza, do roku 1510, kiedy to na świecie pojawił się Hunt Lenox Globe, czyli trzeci najstarszy globus świata. Jak łatwo można się domyślić na tym globusie widniało wiele tzw. ‘białych plam’, czyli miejsc jeszcze nie odkrytych, zupełnie nieznanych ówczesnym geografom. W okolicy Indonezji na globusie tym napisano łaciński zwrot: „Hic sunt dracones” czyli w tłumaczeniu: ‘tutaj są smoki.’ Napis ten miał ostrzegać żeglarzy przed niezbadanymi jeszcze istotami. Według historyków napis na globusie był pokłosiem legend o tych niezwykłych jaszczurkach, które krążyły wtedy po świecie. Stąd termin ten przeszedł do powszechnego użycia w różnych językach świata i określa potężne warany, które zamieszkują Indonezję.

Przyszłość smoków z Komodo

Świat dowiedział się o ich istnieniu stosunkowo niedawno, bo w 1910 roku. W roku 1980 utworzono na tych ternach park narodowy, żeby chronić te niezwykłe stworzenia. W 1991 roku park ten został wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO, i tym samym smoki trafiły pod absolutna ochronę. Czy ich przyszłość jest zagrożona? W tej chwili znajdują się nadal w Czerwonej Księdze Gatunków Zagrożonych IUCN, która publikowana jest od 1963 roku. Należy do niej 81 państw i 113 organizacji publicznych. Znajdujące się na tej liście zwierzęta objęte są programem ochrony i robi się wiele aby pozostały w dobrej kondycji. Podobnie jak orangutany, goryle, rajskie ptaki, i wiele innych krytycznie zagrożonych zwierząt.

 

O autorze:

Bastian

Information technology architect, loving expeditions in the wilderness of Indonesia.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dodaj komentarz:

*